Jak żyć szczęśliwie? Co mówią badania?

jak żyć szczęśliwie

Jak żyć szczęśliwie? Co mówią badania?

Wielu osobom pytanie „co czyni nas szczęśliwymi” codziennie spędza sen z powiek. Z wielu powodów. Jedni zajmują się badaniem genezy szczęścia, a innym po prostu go brakuje. Jak  żyć szczęśliwie? W 2017 roku opublikowane zostały badania naukowców z Uniwersytetu Harvarda na ten temat. Co niezwykle ciekawe, trwały blisko 80 lat i rozpoczęte zostały w czasach Wielkiego Kryzysu w Stanach Zjednoczonych. Co ujawniły?

Historia

Wszystko zaczęło się pod koniec lat 30-tych, kiedy ruszył wspomniany projekt badawczy. Nie przeczuwano, że będzie trwał blisko wiek. Do dzisiaj, spośród wszystkich objętych badaniem (a grupa ta zwiększała się z biegiem lat), żyje jedynie 19 uczestników, pierwotnie wpisanych na listę respondentów. Kierownikiem projektu był Robert Waldinger, profesor psychiatrii w Harvard Medical School.

Po przekopaniu się przez tomy danych, wynik tego niezwykłego projektu badawczego był jednoznaczny i w zasadzie banalny. Nasze szczęście i zdrowie w największym stopniu podyktowane jest poziomem satysfakcji z naszych relacji z innymi ludźmi.

Waldinger podsumował, że żyjemy dłużej i zdrowiej, jeśli nasze relacje są satysfakcjonujące. Jesteśmy również wtedy obiektywnie bardziej szczęśliwi. Osoby, które w wieku 50 lat deklarowały, że ich relacje z innymi są na wysokim poziomie, w wieku 80 lat były zdrowsze i bardziej pogodne. Dodatkowo ci, których małżeństwa były w ich opinii dobre, dożywali dłuższego wieku. Zapatrywali się na także na życie z optymizmem. „Samotność zabija, nie mniej niż alkohol czy papierosy” – stwierdził Waldinger. Co niezwykle intrygujące, istnieje duży związek między zdrowiem psychicznym badanych, a poziomem ich relacji z ludźmi. Otóż w przekroju całego życia zdradzali oni znacznie mniejsze tendencje do depresji oraz chorób psychicznych.

Jak żyć szczęśliwie?

Jeden z uczestników projektu, profesor George Vaillant wyodrębnił w związku z badaniami, opisane później w książce „Aging Well” sześć kroków do szczęśliwego i dłuższego życia. Były nimi aktywność fizyczna, unikanie alkoholu i tytoniu, dojrzałe mechanizmy do radzenia sobie z życiowymi dołkami, zdrowe odżywianie (brak otyłości) oraz udane małżeństwa / związki. Czyż nie wydaje się to proste?

Co ważne, genetyczne uwarunkowania wynikające z długowieczności przodków miały na uczestników badania mniejszy wpływ niż szczęście i poczucie spełnienia, które odczuwali w swoim średnim wieku! Dlatego nawet jeśli nasi rodzice umarli młodo, mamy jeszcze szansę.

Czy możemy się zmienić?

Bardzo ważne jest także to, iż naukowcy zdecydowanie obalili ważną tezę. Zakładała ona , że jesteśmy zaprogramowanymi pesymistami. Przysłowie „czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci”, nie sprawdza się – przynajmniej w aspekcie szczęścia. Otóż bardzo często osoby, które w młodym wieku (około 20 – 30 lat) wykazywały się tendencjami autodestrukcyjnymi i pesymizmem, potrafiły zmienić się i dożyć zacnego wieku w samozadowoleniu. Na skutek rozwoju osobistego, psychoterapii lub odnalezienia w sobie pokładów nadziei czy w związku z pokonaniem słynnej (Seligman) „wyuczonej bezradności”. Dlatego wydaje się, że powinniśmy większą wiarę pokładać w sobie. W tym, że nie wszystko dla nas stracone!

Więcej na ten temat w fantastycznym wykładzie TED prof. Waldingera tutaj.  Tekst artykułu tutaj. Przeczytaj również kilka słów na temat skuteczności terapii w jednym z linków w moim poprzednim wpisie tutaj.

Jak żyć szczęśliwie - podpis